Jesteśmy gotowi na RODO. Poczytaj więcej na Polityce prywatności.

Wróć do wszystkich petycji
Koniec Gimnazjum i Liceum Akademickiego? (Apel do "Perspektyw" i "Gazety Wyborczej")

Streszczenie:
Jedyna w Polsce szkoła dla zdolnej młodzieży może przestać istnieć. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu chce przekształcić szkołę z krajowej czołówki z publicznej w społeczną. Ma dość dofinansowywania GiLA, ale zamierza zachować warte wiele milionów nieruchomości. Budynki i grunty otrzymał praktycznie za darmo, dla dobra edukacji publicznej. Prywatyzacja wypaczy charakter szkoły i znacząco obniży jej poziom. Rektor odmawia negocjacji w sprawie. Nauczyciele i absolwenci szukają sposobu, by utrzymać placówkę w niezmienionej formie i dalej kształcić młodych zdolnych. Pomóc może marszałek województwa.

Czym jest GiLA?

Toruńskie Gimnazjum i Liceum Akademickie istnieje dopiero od 15 lat, jednak zdążyło już na stałe zadomowić się w czołówce rankingu najlepszych szkół w Polsce. W latach 2011 i 2012 Liceum Akademickie zajęło 1. miejsce w ogólnopolskim rankingu miesięcznika Perspektywy i Rzeczpospolitej, w tym roku ustąpiło jedynie wrocławskiej „czternastce”. Również Gimnazjum Akademickie od lat zajmuje pozycję krajowego lidera. Teraz jednak może się to zmienić za sprawą kłopotów finansowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – organu prowadzącego szkoły.

ZS UMK Gimnazjum i Liceum Akademickie powstało w 1998 roku jako eksperymentalna szkoła mająca zapewnić warunki rozwoju zdolnym uczniom z całej Polski, niezależnie od ich sytuacji finansowej czy miejsca zamieszkania. Jest to jedyna zrealizowana część zarzuconego później rządowego projektu, który przewidywał powstanie wielu takich szkół na terenie kraju. Wykwalifikowana kadra, dobrze wyposażone sale i bezpłatne zakwaterowanie w przyszkolnym internacie miały stworzyć młodym zdolnym warunki do rozwoju i pozwolić na pełne wykorzystanie ich potencjału. Jak widać, w przypadku toruńskiej szkoły ten scenariusz się sprawdził.
Wzniesiona wspólnym wysiłkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, miasta Toruń i środowiska akademickiego UMK placówka została oddana pod merytoryczną opiekę Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Po zakończeniu fazy eksperymentu w 2004 roku, uniwersytet w pełni przejął od MEN obowiązki związane z dofinansowywaniem działalności szkoły. Od tego momentu zaczęły się problemy.

Jaka jest sytuacja finansowa szkoły?

Utrzymanie GiLA kosztuje ok. 4 mln złotych rocznie. 80% tej sumy pokrywają samorządowe subwencje zależące od liczby uczniów. Od czasu powstania GiLA klasy zostały powiększone ze względów finansowych o jedną czwartą, jednak i to nie wystarcza do utrzymania placówki. Toruńskie subwencje są zbyt niskie w porównaniu np. z łódzkimi, aby samodzielnie utrzymać tego typu szkołę z tanim internatem, który jest kluczowym elementem misji GiLA. Resztę dokłada więc uniwersytet, jednak z roku na rok robi to coraz bardziej niechętnie.


Fundusze – nie, zwierzchnictwo – tak

Mający kilkadziesiąt milionów złotych długu UMK zmaga się z niskim naborem i pilnie szuka oszczędności. Oprócz cięcia środków dla wydziałów, zlikwidowany zostanie zamiejscowy ośrodek w Grudziądzu, a w ciągu trzech lat stopniowo wygaśnie finansowanie dla Gimnazjum i Liceum Akademickiego. Tym niemniej uniwersytet zamierza pozostać organem prowadzącym placówki, przekształcając ją w szkołę prywatną i przerzucając koszty utrzymania na rodziców uczniów. Co z tego wyniknie?
Wielu uczniów szkoły pochodzi z rodzin niezamożnych i obszarów wiejskich – wprowadzenie czesnego obok już istniejących opłat za internat uniemożliwi im dalszą naukę. Poza tym, nauczyciele w GiLA otrzymują takie samo wynagrodzenie jak w innych szkołach publicznych, ale po planowanym przekształceniu mają otrzymywać znacznie mniej przy jednoczesnym zwiększeniu pensum. Karta Nauczyciela zostanie zastąpiona umową zlecenia, odebrany zostanie dodatek za staż. Nietrudno przewidzieć, jak wpłynie to na kształt kadry pedagogicznej. W efekcie GiLA zostanie przekształcone z wiodącej szkoły dla zdolnych i niekoniecznie zamożnych w przeciętną szkołę dla niekoniecznie zdolnych, ale mogących sobie pozwolić na prywatną naukę. Oznacza to w praktyce koniec istnienia Gimnazjum i Liceum Akademickiego.

Na czym polega problem z UMK?

Czy GiLA mogłoby być finansowane z innego źródła? Tak, ale w tym celu UMK musiałby zrezygnować z bycia organem prowadzącym szkoły. Krótko po założeniu GiLA budynek szkoły wraz z otaczającym ją terenem zostały przekazane uniwersytetowi w wieczyste użytkowanie, z zastrzeżeniem, że mają one służyć kontynuacji działalności placówki. Utrata roli organu prowadzącego GiLA postawiłaby zadłużony uniwersytet w niezręcznej sytuacji – od 2006 roku jest on właścicielem szkolnych gruntów i budynków.
Prowadzenie szkoły kosztuje, więc uniwersytet postanowił przekształcić ją w rentowną firmę, z uczniami-klientami, oferującą prestiż za pieniądze. Warto jednak wspomnieć, że teren pod budowę szkoły został ofiarowany przez miasto dla dobra edukacji publicznej. W tej sytuacji komercjalizacja placówki przez UMK wydaje się wysoce wątpliwa etycznie.

Dlaczego UMK nie chce oddać GiLA?

Władze uniwersytetu skarżą się, że pomimo współpracy z GiLA (uczniowie mogą np. chodzić na wybrane zajęcia na uniwersytecie), niewielka liczba absolwentów decyduje się na pozostanie w Toruniu. Wielu wybiera np. studia za granicą, medycynę lub kierunki techniczne, których w mieście po prostu nie ma. Oczywiście, część uczniów wybiera toruńską uczelnię i są wśród nich także byli olimpijczycy, często najlepsi studenci swoich wydziałów, m.in. geograf Czesław Adamiak, Joanna Kułaga-Przymus (obecnie dr matematyki na UMK) czy laureat międzynarodowej olimpiady astronomicznej Damian Puchalski. Władze uniwersytetu ignorują jednak te fakty w swoich wypowiedziach. Wydaje się, że argumenty o reputacji szkoły i możliwości pozyskania świetnych studentów i tak raczej nie mają większego znaczenia w tej dyskusji – dla uniwersytetu liczą się tu względy czysto ekonomiczne.


Kto mógłby prowadzić GiLA?

Poza UMK, istnieją dwa organy, które mogłyby sprawować opiekę nad szkołą. Pierwszą z nich jest miasto Toruń. Jako lider krajowych rankingów, GiLA jest niewątpliwie źródłem prestiżu dla miasta, przyczynia się też do jego rozpoznawalności za granicą i utrwalenia wizerunku nowoczesnego, dynamicznego miasta – np. w 2010 roku z inicjatywy szkoły odbyło się w Toruniu spotkanie Młodzieżowego Parlamentu Europejskiego. Uczniowie angażują się też aktywnie w działalność charytatywną, m.in. wspomagając toruńskie hospicjum „Światło”, miejscowe schroniska dla zwierząt, organizując zbiórki przyborów szkolnych dla dzieci z ubogich rodzin, jak również wystawiając przedstawienia dla przedszkoli i coroczne jasełka dla osób starszych – GiLA stało się ważnym, aktywnym członkiem miejskiej społeczności.
Jeśli miasto znalazłoby fundusze na finansowanie kolejnej szkoły, warunkiem takiego wsparcia byłaby prawdopodobnie rejonizacja placówki. GiLA utrzymałoby dość wysoki poziom kształcenia, jednak ograniczony zostałby nabór uczniów spoza miasta.
Rolę organu prowadzącego mógłby pełnić też Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, który ma możliwość wspierania rozwoju oświaty w województwie. Byłoby to optymalne wyjście z sytuacji, pozwalające pełnić szkole swoją statutową rolę bez przenoszenia kosztów na rodziców uczniów czy spadku jakości nauczania.
Wobec znikomej chęci podjęcia dialogu przez uniwersytet, zarówno ze szkołą, jak i ww. organami, oba te rozwiązania są obecnie zablokowane.
Inną propozycją jest przekształcenie szkoły w płatną (zgodnie z planem UMK) z jednoczesnym ufundowaniem (np. przez zewnętrzną firmę) stypendiów dla niezamożnych uczniów, których nie stać na opłatę czesnego. Jednak zdaniem jednego z absolwentów, kilku takich „Janków Muzykantów” nie zmieni faktu, że gros niezamożnych uczniów, którzy do tej pory dostawali się do szkoły, nie miałoby w takiej sytuacji szans na naukę w GiLA.

Czy szkoła mogłaby wrócić pod opiekę Ministerstwa Edukacji Narodowej?

W ostatnich latach (2010-2014) MEN realizuje projekt pod nazwą „Opracowanie i wdrożenie kompleksowego systemu pracy z uczniem zdolnym”. Jednym z celów programu jest:
Opracowanie założeń systemowych wspierania ucznia zdolnego, polegające na przygotowaniu propozycji zmian legislacyjnych (w szczególności o charakterze organizacyjnym i finansowym), których celem jest zapewnienie systemowej pracy z uczniami zdolnymi.
Ministerstwo nie jest jednak zainteresowane ani prowadzeniem GiLA, ani podjęciem jakichkolwiek działań w kwestii szkoły, zasłaniając się brakiem odpowiednich przepisów. Chociaż istnieją typy szkół finansowane bezpośrednio przez jeden z resortów (np. szkoły muzyczne i baletowe są pod opieką Ministerstwa Kultury) i pomimo trwającego już trzeci rok projektu, szkoła dla uczniów zdolnych po prostu nie mieści się w żadnej ustawie. Jeśli jednak Sejm przegłosowałby odpowiednią poprawkę, wszystko zależałoby jedynie od dobrej woli MEN.



Dlaczego zwracamy się z prośbą o pomoc do "Gazety Wyborczej" i "Perspektyw"?

W dobie, kiedy Polska gwałtownie potrzebuje zdolnych ludzi, aby stać się naprawdę nowoczesnym, silnym państwem, zadłużony uniwersytet postanawia przekształcić najlepsze gimnazjum i liceum w Polsce w przechowalnię nieruchomości. Rozbity zostanie budowany przez lata zespół świetnych nauczycieli, wielu utalentowanych uczniów straci możliwość realizowania swojego potencjału, zmarnuje się 15 lat postępu w pracy z uczniem zdolnym – dziedzinie edukacji, w której nasz kraj ma rozpaczliwie mało doświadczenia. I właściwie nikogo to nie interesuje.

Jako absolwenci Szkoły zdajemy sobie sprawę, jak wielką rolę odegrała ona w życiu każdego z nas, dając możliwość wszechstronnego rozwoju, bez wyścigu szczurów, pod opieką ludzi, którzy chcieli i potrafili nauczyć nas więcej niż wynika z programów nauczania. Chcielibyśmy, aby kolejni młodzi ludzie jak my mieli szansę normalnego rozwoju, bez względu na to gdzie mieszkają i ile zarabiają ich rodzice. Chcielibyśmy, aby jedna z najlepszych placówek oświatowych w kraju nie została zmieciona z edukacyjnej mapy Polski z tak absurdalnego powodu, jak brak przepisów i obojętność Ministerstwa Edukacji na jakość kształcenia w naszym państwie.

Ta Szkoła jest jednym z nielicznych symboli tego, że zdolni wcale nie muszą wyjeżdżać z Polski, że mogą tu zostać, pracować, prowadzić badania i zakładać firmy, mówiąc banalnie: zmieniać kraj na lepsze. Organizowany przez Perspektywy i Rzeczpospolitą ogólnopolski ranking szkół średnich pozwolił naszej Szkole przeistoczyć się z małej, eksperymentalnej placówki w jedno z najbardziej znanych liceów w kraju. Teraz jednak może ona na stałe zniknąć z tego zestawienia. Gazeta Wyborcza przez lata udowadniała, że zależy jej na rozwoju naszego kraju, na walce z wszechobecnym absurdem, zaściankowością i skostniałością. Mamy nadzieję, że z Państwa pomocą uda nam się przełamać mur obojętności i medialnej ciszy, którym władze UMK otoczyły swoje działania wobec GiLA. W przeciwnym wypadku mamy dużą szansę stać się świadkami jednego z najbardziej bezsensownych i przykrych wydarzeń w historii oświaty III RP.


Z poważaniem

Absolwenci GiLA

Stworzone przez: Leszek Orciuch, Mrocza dnia: 19 listopada 2013 r.


Ostatnie 10 podpisów:

Imię i nazwisko Miejscowość Data
Natalia Sturm Mysłowice 17 grudnia 2014 r.
Apolinary Zapisek Lidzbark Warminski 19 kwietnia 2014 r.
Stanisław Zapała Tychy 26 lutego 2014 r.
Barbara Samolej Słupsk 3 lutego 2014 r.
Paweł Biernaczyk Leszno 25 stycznia 2014 r.
Agnieszka Serowik Toruń 21 stycznia 2014 r.
Użytkownik ukrył dane... 16 stycznia 2014 r.
Marek Małkiewicz Lipno 10 stycznia 2014 r.
Użytkownik ukrył dane... 25 grudnia 2013 r.
Dawid Ośka Jabłonna 1 grudnia 2013 r.
Pokaż wszystkie podpisy

Podpisz tę petycję!
Dołącz do 683 wspierających akcję.

Podpisując petycję zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Administratorem danych osobowych jest Operator Podpisz.to, który dokonuje przetwarzania danych osobowych Użytkowników zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (t. jedn. Dz.U. z 2002 r., nr 101, poz. 926 ze zm.) oraz ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. nr 144, poz. 1204 ze zm.).

Operator Serwisu zapewnia Użytkownikom realizację uprawnień wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych, w szczególności Użytkownik ma prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz prawo do ich zmiany, poprawiania i żądania ich usunięcia.